Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedagog też kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedagog też kobieta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 stycznia 2015

5 rzeczy, których uczysz się wchodząc do szkoły po raz pierwszy jako nauczyciel (3/5)


3. Nieustanne wojny

Wojny uczniów klas młodszych o miejsce w pierwszej parze to pikuś w porównaniu z wojnami jakie na co dzień toczone są w pokojach nauczycielskich. Przed każdą bitwą (czytaj zebraniem Rady Pedagogicznej) konflikty nasilają się. Przerwać je może wyłącznie najazd wroga tzn. ewaluacja zewnętrzna*  wtedy wszyscy mobilizują się, aby przetrwać. 

Źródło: klik

Konflikty są różne. Kłócą się starsi stażem nauczyciele z młodymi, nauczyciele przedmiotów "ważniejszych" (matematyka, j. polski) z nauczycielami przedmiotów takich jak plastyka czy wf. I chociaż nie są to konflikty tak nasilone jak np. w książce Pierwsze koty robaczywki Kariny Bonowicz (swoją drogą świetna książka napisana z humorem dla młodych nauczycieli wkraczających po raz pierwszy do szkoły) to i tak niezależnie od tego czy szkoła jest kameralna czy ogromna, czy to twoja pierwsza praca czy po prostu zmieniłeś placówkę to przekraczając próg pokoju nauczycielskiego nigdy nie wiesz do kogo się odezwać najpierw...

Źródło i opis książki : klik





A najgorsze jest to, że przez te wojny domowe zaciera się czasem to co najważniejsze, dobro ucznia...


* dla niewtajemniczonych - ewaluacja zewnętrzna to ten moment raz na parę lat, gdy do szkoły wkraczają przedstawiciele kuratorium i zaglądają w każdy kąt szukając co jest nie tak jak być powinno  - przynajmniej w teorii



środa, 1 stycznia 2014

Sylwestrowe SPA, czyli Pedagog też kobieta ;)

Lubie domowe wieczory/popołudnia, czy nawet całe dni SPA. Takie domowe rzecz jasna. Jak dopieszczałam się wczoraj?

Najpierw kąpiel - kokosowa, z wrzuconymi tabletkami z YR.Uwielbiam zapach kokosa, a szczególnie chyba naturalnego olejku kokosowego. Szkoda tylko, że trzymany w lodówce zamarza. Cóż, nie można mieć tylko zalet, prawda? Kąpieli towarzyszyły znane wszystkim woski YC. Tym razem padło na Salted Caramel - mogę go już chyba nazwać moim ulubieńcem. Do tego (niekoniecznie w tej kolejności) olej na włosy, peeling Sweet Secret Orzechowe Muffinki (boski zapach!), maseczka, lakier na paznokcie. I tak przygotowanym można było witać nowy rok :)

♥ 
Źródło:http://weheartit.com/entry/93684447/search?context_type=search&context_user=Gresa_&page=6&query=hair

Muszę rozplanować sobie jakoś pielęgnację, szczególnie włosów i trzymać się tego. Zależy mi najbardziej na szybkim wzroście. Jakiś czas temu miałam problemy ze strunami głosowymi i gardłem (a głos to jedyne co potrzebne jest nauczycielom/pedagogom w pracy) i skróciłam je żeby szybciej schły. Zdrowie wiadomo najważniejsze, ale tęsknię za długimi włosami. Polecacie coś w tej kwestii? :)

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...