Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 stycznia 2015

Hop hop

Hop hop. Jest tu jeszcze ktoś? :)

Zdradzę tylko, że w przygotowaniu post o tym, co wspólnego ma tresura kurczaka z wychowywaniem dziecka (a ma! i to dużo!) i może o tym, czy były jakieś pozytywne aspekty dyżurów świątecznych w szkołach. Ja pracowałam, nie przeszkadzało mi to :)

Otrzymałam także informację o konkursie dla dzieci od ucznia technikum przy SOSW. Tematyka prac konkursowych mnie zainteresowała, a Was?

Konkurs polega na wykonaniu dowolną techniką plastyczną pracy na temat "Jak wyobrażasz sobie
pieniądz przyszłości?".
Konkurs jest skierowany do dzieci od 6 do 13 lat.
Nagrodami w konkursie są gry planszowe.
Przewidziane są także nagrody pocieszenia oraz dyplomy dla uczestników.
Szczegóły: klik


A w wolnej chwili polecam ten film - klik  Mały gest = wielka radość, prawda? :)


wtorek, 25 marca 2014

Gdzie fantastyka przeplata się z rzeczywistością - rozwiązanie konkursu




Na email z danymi do wysyłki czekam do 28.03.2014 do godziny 15:00. Oprócz maila proszę o informację w komentarzu, że wiadomość została wysłana. Brak wiadomości równoznaczny jest dla mnie z rezygnacją z nagrody i z wyznaczeniem kolejnej osoby.

 Oto komentarz, który zwyciężył :) Gratuluje:)


piątek, 7 marca 2014

Najgłupsze zestawienie zdjęć jakie widziałam w całym życiu...

Nie wiem czy to fake czy nie - nie mam nawet ochoty się nad tym zastanawiać. Wystarczy mi już sam pomysł zestawienia zdjęć dzieci "przed" i "po"... adopcji. Żeby mi się to chociaż kojarzyło ze zdjęciami przed i po makijażu jeszcze bym to może jakoś zniosła (chociaż gwarancji nie mam).

Kojarzy mi się to jednak jednoznacznie ze zdjęciami psów i kotów schroniskowych - chorych, zarobaczonych i wychudzonych i ich późniejszymi fotkami na kanapach właścicieli. W przypadku zwierząt przynajmniej takie zdjęcia mają sens, ale w przypadku dzieci ja tego sensu nie widzę...

Nie zrozumcie mnie źle... nie mam nic do kotów i psów, ale dziecko to dziecko. Człowiek. Nie można próbować wywoływać tych samych emocji...

http://meanttosayit.files.wordpress.com/2012/05/homer_facepalm.jpg 
Źródło:http://meanttosayit.files.wordpress.com/2012/05/homer_facepalm.jpg

I pewnie powiecie, że ktoś chciał dobrze, że te zdjęcia mają zachęcać do adopcji, bo dzieci wtedy takie szczęśliwe. Ale w rzeczywistości takie durne zestawienia zdjęć znaczą tyle co lajki pod zdjęciami dzieci z Afryki na fb - nic. A do adopcji już z pewnością nie powinna zachęcać litość czy wzruszenie na zdjęciami w sieci - to zawsze musi być przemyślana decyzja.

A zdjęcia dzieciaków, nie ważne czy z domu dziecka, czy ściągnięte z rodzinnych albumów na fb krążą sobie po sieci...

Zdjęcia dostępne tutaj - klik



czwartek, 27 lutego 2014

wtorek, 25 lutego 2014

Kartkowo

O kartkach, szczególnie tych do Marzycielskiej Poczty można tutaj przeczytać stosunkowo często. Czemu? Bo to akcja dla każdego. Nie musisz posiadać żadnych super zdolności, ani dużej ilości wolnego czasu, a możesz wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.

A ze swoim dzieckiem/podopiecznym przy okazji poćwiczyć różnego rodzaju techniki plastyczne na przykład quilling - klik 

Dziś na fb przeczytałam, że do Marzycielskiej Poczty dołączył Filip - fan dinozaurów - klik  Może kolejny obrazek, który będziecie rysować z dzieckiem zadedykujecie właśnie jemu, dopiszecie parę miłych słów i wyślecie? :)

http://emgadzet.pl/images/Koperta.jpg 
Źródło:http://emgadzet.pl/images/Koperta.jpg

To jak będzie ?
:)
 

sobota, 22 lutego 2014

Gdzie fantastyka przeplata się z prawdziwym życiem

Można być fanem serialowej rzeczywistości. Można być fanem słowa pisanego. Można lubić obie rzeczy jednocześnie. Jeżeli lubicie i seriale i literaturę to mam coś dla Was. 

Poniższa książka Kapuścińskiego Ten Inny oraz sezon 2 Gry o tron na DVD są do wygrania w minikonkursie.

http://static.punkt44.pl/grafika/produkty/midi/117374_0002.jpg  http://i.datapremiery.pl/4/000/05/769/ryszard-kapuscinski-ten-inny-cover-okladka.jpg
Aby wziąć udział należy:
-polubić Pedagog pomaga na fb - (jeżeli nie masz fb - napisz mi maila!)
-  i dodać blog do obserwowanych
- oraz wspomnieć o konkursie na swoim blogu i zalinkować go (do 20.03. 2014r.) - (nie masz bloga? - napisz do mnie!)
-a także napisać w komentarzu (w języku polskim)   Kto jest Twoją ulubioną postacią (z  wersji serialowej) Gry o tron i dlaczego ją lubisz. Pamiętajcie, żeby pod komentarzem zostawić swój adres e-mail.

Konkurs będzie trwał do 21.03.2014 r. do godziny 23:59. Zwycięzcę ogłoszę 25.03.2014 r.

Nagrodą jest sezon 2 Gry o tron na DVD oraz książka Ryszarda Kapuścińskiego Ten Inny .
Wygrywa komentarz, który zainteresuje mnie najbardziej :)

Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich. Do konkursu nie zostaną dopuszczone wpisy, które: naruszają prawo obowiązujące w Polsce, naruszają prawa i uczucia osób trzecich,zawierają treści powszechnie uznane za społecznie niewłaściwe i naganne moralnie, treści reklamowe.
Źródło zdjęć: 1, 2

sobota, 1 lutego 2014

Lost Teddy Bear

Pamiętam wiele maskotek, które towarzyszyły mi w zabawach w dzieciństwie. Do moich ulubieńców należała między innymi pluszowa małpka, mała panda i miś (a raczej misia) w spódnicy. Gdyby zaginęły pewnie płakałabym za nimi przez kilka dni, albo i jeszcze dłużej, skoro wciąż je pamiętam. Obstawiam, że gdzieś w czeluściach piwnicy, pewnie można znaleźć kilka z moich maskotek, pewnie nie miałam serca ich wyrzucić sprzątając parę lat temu.

Wasze dzieci mają takie ukochane maskotki? Jak myślicie, jaka byłaby ich reakcja, gdyby zaginęły? A może mieliście już taką sytuację i ukochany miś się nie znalazł? Szukaliście go? 

http://torontoist.com/wp-content/uploads/2013/02/20130212xx.jpg

Źródło:http://torontoist.com/wp-content/uploads/2013/02/20130212xx.jpg

Słyszałam kiedyś o Fundacji Zaginionych Misiów, firmie, nie działającej w Polsce, jak mniemam prywatnej, posiadającej niczym Biblioteka  Narodowa, po jednym egzemplarzu każdego wyprodukowanego misia. Nie mogę o nich jednak znaleźć w sieci, więc domyślam się, że przestała już istnieć.

W czasie poszukiwań znalazłam jednak to Lost and Found Teddy Bear -> https://www.facebook.com/TeddyBearLostAndFound

Oraz naszą raczkującą, rodzimą wersję -> https://www.facebook.com/pages/Maskotka-poszukiwana/512335658882560?ref=hl (zachęcam do klikania i lubienia, inicjatywa ciekawa :) )

http://www.gazette.net/storyimage/PN/20111214/NEWS/712149275/AR/0/AR-712149275.jpg 
Źródło: http://www.gazette.net/storyimage/PN/20111214/NEWS/712149275/AR/0/AR-712149275.jpg

A gdybyście znaleźli misia, powiedzmy w parku, co byście z nim zrobili? :)

wtorek, 28 stycznia 2014

Zapowiedź

Już w przyszłym tygodniu, dla maturzystów i wszystkich innych zainteresowanych podjęciem studiów czy kursów pedagogicznych, zaczną pojawiać się tutaj krótkie charakterystyki kierunków pedagogicznych. Mam nadzieję, że pomogą Wam one zdecydować w podjęciu decyzji, która ze specjalności będzie dla Was odpowiednia :) Jeżeli chcecie poczytać o konkretnej specjalizacji w pierwszej kolejności - dajcie znać w komentarzach.

http://www.wallpaperswala.com/wp-content/gallery/graduation/graduation-dress.jpg 
Źródło:http://www.wallpaperswala.com/wp-content/gallery/graduation/graduation-dress.jpg

A teraz, mam nadzieję, ze wybaczycie mi ten krótki post, ale na dziś zaplanowany mam relaks z dobrą książka. Jeżeli chcecie wiedzieć jaką - zajrzyjcie w przyszły poniedziałek :)

 A Wy czytaliście coś ciekawego ostatnio? :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Film, który warto zobaczyć, aby zrozumieć

Źródło:filmweb.pl

Chciałam nazwać go filmem, który musicie zobaczyć, ale stwierdziłam, że już na wstępie uzasadnię dlaczego. A dlaczego? Aby właśnie zrozumieć. Zrozumieć jak choroba psychiczna wpływa na, nie tylko życie chorego, ale i na jego najbliższych. Z pewnością jest to lepiej ukazane niż w książce Anioły jedzą trzy razy dziennie, o której pisałam tu - klik.

Call me crazy (2013), czy też Pięc filmów o szaleństwie, bo tak przetłumaczono tytuł u nas, składa się z 5 krótkich historii. Każda z nich opowiada o innej osobie, mimo, że są one w mniejszym lub większym stopniu powiązane.

Na początku poznajemy historię Lucy, która cierpi na schizofrenię, co przeszkadza jej w zostaniu prawniczką. Kolejna opowieść przedstawia nam życie codziennie nastoletniej Grace, która musi niejako opiekować się chorą na afektywną dwubiegunową matką, mimo, że to ona jako dorastająca powinna mieć zapewnioną opiekę ze strony rodziców. Allison, kolejna bohaterka filmu, również stara się prowadzić normalny tryb życia, mimo, że jedna z najbliższych jej osób przebywała w szpitalu psychiatrycznym. Sposób w jaki ukazano kolejną postać trochę mnie zawiódł. Jest nią komik Ed, który (i tu właśnie bardzo schematycznie i typowo) cierpi na depresję. Ostatnia historia dotkneła mnie chyba najbardziej. Poznajemy w niej Maggie - pełniącą służbę w armii, weterankę z Afganistanu, która musi zmierzyć się ze stresem pourazowym - i nie jest to stres spowodowany widokiem wojny. 


Zaciekawieni? Oglądniecie?

sobota, 25 stycznia 2014

Problemy małych ludzi nie zawsze są małe...

Dziś przygotowałam dla Was post w nieco innej formie. Uprzedzam - nie będzie optymistyczny.

                 

I jak wrażenia?

sobota, 18 stycznia 2014

Google+

Google+ 
Źródło:http://kwejk.pl/obrazek/1984320/google.html

Co sądzicie o google+? Ja zdecydowanie za tym rozwiązaniem nie przepadam. Mam, bo mam. Ot tak, gdyby ktoś z Was lubił z tej opcji korzystać. Sama jednak jestem na nie. Potwierdza się tutaj stara maksyma, że nie warto dobrego zmieniać na lepsze. Obiło mi się o uszy, że google planuję mocno promować google+ i przy blogach zostawić je jako jedyne narzędzie do obserwacji, zamiast klasycznych obserwatorów. 

Słyszeliście coś o tym?

czwartek, 16 stycznia 2014

Chatolandia jest super :) A czy wychowanie seksualne też jest ok?

Słyszeliście o niej? Jeżeli nie - zajrzyjcie koniecznie :) O tu - klik 

Źródło:chatolandia.pl

A co sądzicie o wychowaniu seksualnym w szkołach? Może mieliście jakieś naprawdę ciekawe zajęcia, którymi chcecie się podzielić w komentarzach? Chętnie o tym poczytam. Ja w szkole, jako uczeń, nie dowiedziałam się niczego. Moim marzeniem wręcz jest, aby teraz edukację seksualną od gimnazjum, prowadzili w szkole seksuolodzy. Nie nauczyciele wysyłani na kursy kwalifikacyjne, mimo, że wcale nie czują się dobrze w temacie. Nie czerwieniące się Panie, które mogą poczuć się zażenowane tematem. I nie katechetki/katecheci księża, bo to już narzuca pewne poglądy i znów pojawiłby się problem jak w etyką. Seksuolodzy - specjaliści -to byłoby rozwiązanie idealne według mnie.

 A jak Wy to widzieliście parę lat temu? Szkoła kiedyś uczyła czy tylko unikała tematu?

niedziela, 12 stycznia 2014

Strefy wolne od dzieci

Do napisania wstępu do tego posta zabierałam się kilka razy. Zaczynałam, dochodziłam do wniosku, że to nie to, kasowałam. Oczywiście powtórzyłam to kilka razy. Nie wiedziałam jak zacząć. A chciałam zacząć mądrze - bo temat, który tym razem będzie poruszony dotyczy całego społeczeństwa. Dotyczy też Ciebie - nie zależnie od tego czy jesteś rodzicem, czy nie.


środa, 8 stycznia 2014

Fajni nauczyciele :)

Po rzuceniu okiem na ten demotywator - klik

stworzyłam najbrzydszy rysunek na świecie (talentu u mnie brak). Pokazywanie w sieci jacy to nauczyciele są źli powoduje, moim zdaniem, że dzieciaki czy młodzież z problemami, boi się do nich zwrócić. No bo jaka może być reakcja takiego belfra, jak nie krzyk? Przecież w internetach widziałam/widziałem. Oni nie rozumieją uczniów. Oni nie są na czasie. Tacy są nauczyciele w internecie.

Autor: ja! :) Na rysunku też jestem ja ;)



Nauczyciele to też ludzie, i Ci dobrzy z pasją do zawodu i Ci którzy nie znaleźli innej, wymarzonej pracy. Przede wszystkim są różni. I nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Fajni nauczyciele istnieją :) 

Kochany UCZNIU!
 Istnieją nauczyciele, którzy rozumieją swoich uczniów.
Jeżeli będziesz mieć problem, znajdź najfajniejszego nauczyciela w swojej szkole i porozmawiaj z nim.
Jestem pewna, że chętnie Cię wysłucha.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Kochane Au Pair...

...co do poniższego wpisu, zgłoszenia do spisu przemyślcie - będzie mi jednak niezmiernie miło jeżeli dołączycie do społeczności pracujących z dziećmi na fb.

O tu:


Wciąż jesteście moim numerem 1 i wciąż nieustannie możecie do mnie pisać maile z prośbami o porady :)


Powyższy banner wykonała Mila :) Jeżeli kochacie kosmetyki (bo kochacie, prawda?) zajrzyjcie tu:

Dreams...

Zamarzyło mi się miejsce w sieci, w którym będę skupiać blogi pedagogiczne. A dokładniej blogi nauczycieli, wychowawców, niań, czy studentów pedagogiki opisujących swoje praktyki czy wolontariaty.

I stworzyłam. 

Spis jest tymczasowo brzydki jak noc pod względem graficznym (prawda? ;)), ale niech Was to nie przerazi. Z czasem zmienię wygląd na bardziej przyjazny.
Zdaję sobie też sprawę, że początkowo w spisie pewnie figurować będę tylko ja, bo blogów na których jest pisane o dzieciach, ale nie z punktu widzenia rodzica jest bardzo mało. Szukałam. Było ciężko.

Ale może powyższy spis kogoś zainspiruje do stworzenia swojego miejsca w sieci. Kto wie?

Kochane Au Pair - wiem, że Wy także pracujecie z dziećmi, ale Wasze blogi opisują raczej miejsca, które zwiedziliście, relacje z host rodziną. Ja uwielbiam o tym czytać. Ale Was skupia grupa blogów Au Pair. Zastanówcie się dwa razy zanim wyślecie zgłoszenie. Nie mówię, że żadna z Was nie opisuje metod pracy z dzieckiem, ale przemyślcie, co jest u Was na pierwszym miejscu. Ja i tak będę nadal Waszą fanką ;)

A może jest już w sieci spis takich blogów i go przegapiłam? Jeśli tak, dajcie znać!

czwartek, 26 grudnia 2013

Jestem fanem...

...bajek, animacji, wszystkiego co kolorowe i bajeczne w każdej formie. Duże dziecko - to ja! :)
Disneyowskich klasyków przypominać nikomu nie trzeba, każdy zna i większość lubi. A co poza klasyką jest warte uwagi?

Może Jak wytresować smoka?

http://static1.tapetyczne.pl/big/913-jak-wytresowac-smoka-czkawka.jpg
Źródło:http://static1.tapetyczne.pl/big/913-jak-wytresowac-smoka-czkawka.jpg

oraz Hotel Transylwania

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhapLawqllsowywYYOXu09qpHqtTmCLkD30NgknwriJGwn6ohb0E3AutwarjmXf4x1y9GeEyYb2fFzUfcAwM4e16b3s1MRXqc4HUTw3pDx2L1sHhK7-kwjKywXndAoU9UDv3Vau86ELBUE/s1600/hotel_transylvania-06.jpg 
Źródło:https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhapLawqllsowywYYOXu09qpHqtTmCLkD30NgknwriJGwn6ohb0E3AutwarjmXf4x1y9GeEyYb2fFzUfcAwM4e16b3s1MRXqc4HUTw3pDx2L1sHhK7-kwjKywXndAoU9UDv3Vau86ELBUE/s1600/hotel_transylvania-06.jpg

Mnie osobiście urzekł i jeden i drugi. Polecam dla małych i dla dużych.

Znacie? Lubicie ?:)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Porządki, porządki...

...ale nie te świąteczne. Do tych się nie przykładam :P Porządek jako taki jest, lepiej być nie musi ;)

Wzięłam się natomiast za uporządkowanie materiałów dla dzieciaków, których mam ogromne ilości. Szczególnie polecam przeglądanie materiałów studentów pedagogiki na chomiku. Można znaleźć tam ciekawe perełki. Krótka chwila, i można stworzyć całe karty pracy gotowe do wydruku.

http://www.tanio.co/static/images/sd/2013/08/eOffice-Media.jpg 
Źródło:http://www.tanio.co/static/images/sd/2013/08/eOffice-Media.jpg

Pogrupowałam wszystkie kolorowanki, łamigłówki, rebusy, labirynty, łączenie kropek, puzzle i inne według właśnie rodzajów i grup wiekowych.

 Poza tym, mam też wielki segregator, w którym mam wydrukowane najciekawsze z nich. W każdej koszulce mam po jednym wzorze oznaczonym kolorową kropką, która przypomina mi, że ta konkretna karta pracy nie jest do rozdania,  oraz kilka kopii, do zabrania na szybko.

A jak Wy przechowujecie materiały i pomysły na zabawę? Zbieracie je, czy szukacie na bieżąco?


czwartek, 19 grudnia 2013

Ciasteczkowy potwór ;)

Do wszystkich, którzy kiedykolwiek piekli ciasteczka ze swoimi dziećmi:
pieczecie sami/kupujecie, a z dzieckiem tylko ozdabiacie?
A może to wyrób ciasta sprawia Wam i maluchom najwięcej radości?
Czy opcja numer 3, jak u mnie, tworzycie piękne, ale niejadalne ciasteczka z plasteliny/modeliny/masy solnej?;)

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/63574_ciastka_kolorowe_serduszka.jpg 
Źródło:http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/63574_ciastka_kolorowe_serduszka.jpg

Niestety,  osobiście nie jestem mistrzem wypieków nad czym bardzo ubolewam :(

środa, 18 grudnia 2013

Kamishibai

Ta zagadkowa nazwa oznacza teatr ilustracji, jak i teatr obrazkowy. I stanowi świetną inspirację do zabaw z dzieckiem.
http://www.kamishibai.com/images/mukashi5.jpg 
Źródło:http://www.kamishibai.com/images/mukashi5.jpg

Tradycja kamishibai wywodzi się z Japonii. Panowie (jak ten na powyższej ilustracji ;)) przemierzali miasta wraz ze swoimi drewnianymi skrzyneczkami, w których kryły się specjalne ilustrowane karty z napisanym z tyłu karty tekstem, opowiadające pewną historię. Przypomina Wam to coś? Może początki filmów animowanych? ;)

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f9/Kamishibai_Performer_In_Japan.jpg
Źródło:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f9/Kamishibai_Performer_In_Japan.jpg

W Polsce z tego co mi wiadomo, jest tylko jedno wydawnictwo, które wydaje kamishibai.  O to: http://www.tibum.pl/ Sam teatrzyk do najtańszych nie należy. Ale co stoi na przeszkodzie, aby wykonać je samodzielne? Albo razem z dzieckiem?

Według mnie to świetna inspiracja na zabawę z dzieckiem w każdym wieku. Temu najmłodszemu możemy sami narysować historię i opowiadać przekładając karty w wykonanej przez nas skrzyneczce z tektury. Możemy wtedy wyrazić ukrytego głęboko w nas aktora ;) Starsze może wykonywać ilustrację i opowiadać ja bez zapisywania tekstu, a najstarsze (w wieku szkolnym) może i rysować i pisać, a później prezentować :)

Co o tym myślicie?


Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...