Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2014

Na górze róże, na dole fiołki...

Dzieciaki bardzo często dają z okazji walentynek własnoręcznie zrobione kartki z wymyślonymi przez siebie wierszykami. Nauczyciele też czasem je od nich dostają w dowód sympatii ;) Organizowane są różnego rodzaje konkursy na gazetkę o św. Walentym, wierszyk walentynkowy czy najładniejszą walentynkę. Co nauczyciel to inny pomysł na konkurs :) Walentynki są wszędzie. Osobiście, odkąd zaczęłam pracować z dziećmi , uważam walentynki za bardzo miły zwyczaj, dzięki któremu dzieci mają okazje powiedzieć komuś lubię cię. Świętem bym tego nie nazwała, ale trzeba przyznać, że patrząc na dzieci człowiek się gdzieś w głębi siebie cieszy :)

Jeśli nie macie komu wysłać walentynki, lub zwyczajnie lubicie je wysyłać może napiszecie parę słów do któregoś z podopiecznych Marzycielskiej Poczty? :)

Valentine's Remix
Źródło: http://weheartit.com/entry/100955283/search?context_type=search&context_user=Henal_Nagda&page=2&query=heart

Walentynki już tuż tuż. Pamiętacie jakiego rodzaju kartki dostawaliście w szkole podstawowej czy przedszkolu? Czy może ta tradycja nie była jeszcze tak powszechna jak obecnie? 
Pamiętacie jakieś wierszyki walentynkowe z dzieciństwa? :)

piątek, 7 lutego 2014

Kraina lodu – świetna produkcja Disneya, którą powinniście zobaczyć

Tak, tak powinniście ją zobaczyć. Dobrze przeczytaliście – Wy. Nie wasze dzieci (one oczywiście też, ale o tym za chwilę), ale Wy. Dlaczego? Bo przepięknie ukazana jest tutaj troska rodziców o córkę. Niestety rodzice Ci, mimo, że chcieli dobrze, poddali córkę tak wielkim obciążeniom psychicznym, że przez lata nie mogła pozbyć się traumy. Rodzice nie mieli potem szansy, aby naprawić swój błąd, a nie pomyśleli o tym wcześniej. Zwłaszcza, że Elsa, nawet jako dziecko starała się kontrolować swoją moc. Ta moc jednak ją przerastała.

Źródło: http://4.s.dziennik.pl/pliki/5671000/5671335-kraina-lodu-643-385.jpg

A dlaczego dzieciaki powinny zobaczyć ten film? Jak sięgam pamięcią, dawno nie widziałam bajki, w którym miłość do siostry/brata została wyeksponowana na pierwszym miejscu. I to w tak piękny sposób. Bo jak wiecie większość bohaterów Disneya czy innych  bajek– to głównie samotnicy. Ich jedynymi towarzyszami stają się obiekty ich westchnień. A rodzeństwo? Albo ich nie ma, albo gdy już są (np. Mała Syrenka) to bohaterowie czy bohaterki starają się za wszelką ceną pokazać, że są od nich różni. Zero prób nawiązania głębszej relacji. A w Krainie Lodu to nie miłość bohaterów zostaje wyeksponowana, tylko rodzeństwo. Aż chce się powiedzieć „nareszcie” :)

Kraina lodu jest jedną z przyjemniejszych bajek, jakie ostatnio widziałam. Złożoność postaci jest jednocześnie ogromna, a zarazem przedstawiona tak, aby najmłodsi nie mieli problemu zidentyfikować i nazwać uczucia Anny i Elsy.  Przedstawione jest dzieciństwo dziewczyn, w którym obydwie cierpią z powodu samotności. Piosenka z filmu „ulepimy dziś bałwana” może nie jest piękna pod względem muzycznym, ale niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny zrozumiały dla dzieciaków i wzruszający dorosłych.

Widzieliście już czy dopiero będziecie nadrabiać zaległości? :)

niedziela, 2 lutego 2014

Nastoletnie matki, czyli jak to tak naprawdę wygląda - Teen Mom podejście drugie

Parę dni temu pisałam o tym, że nieszczególnie przypadło mi do gustu hasło reklamujące program Teen Mom. Określenie superbohaterstwem nastoletniego macierzyństwa wydawało mi się kompletnie nietrafione. 

Dalej nie jestem fanką hasła, ale samemu programowi Teen Mom muszę zwrócić honor. Faktycznie bardzo fajnie zrealizowali tę produkcję. Zero kiczu, sensacji i upiększania macierzyństwa. Stosunki młodych matek z ojcami dzieci dalekie są również od bajek i ideału. Trudne środowisko i prawdziwe problemy – czyli jak w życiu.
http://bi.gazeta.pl/im/05/21/e9/z15278341Q,Bohaterki-Teen-Mom-PL.jpg 
Źródło:http://bi.gazeta.pl/im/05/21/e9/z15278341Q,Bohaterki-Teen-Mom-PL.jpg

Po oglądnięciu pierwszego odcinka mam jednak inne obawy. Bohaterki programu pochodzą z trudnych środowisk. Ich stosunki z ich rodzicami i rodziną nie są łatwe. Ich poglądy bywają różne od poglądów rodziny. Jedna z dziewczyn mieszka w domu samotnej matki.

Pokazana była przykładowo też scena, w której nastoletnia matka idzie na konsultację lekarską z maluchem i dowiaduje się, że dziecko ma miesięczne opóźnienie. Nic wyjątkowego, wiele dzieci boryka się z tym problemem i później dogania rówieśników, prawda?

Czy jednak te wszystkie sytuacje będą zrozumiałe i jasne dla przeciętnego 12-16 letniego odbiorcy MTV?  Nie jestem przekonana. A w programie kwestie te są poruszane, ale nie tłumaczone.

Dużym plusem jest infolinia, która dostępna po emisji każdego odcinka. Porad udziela psycholog i prawnik. Uważam jednak, że lepiej było zrezygnować z ckliwych podkładów muzycznych, zrobić z tego porządny dokument i wyemitować na stacji nieskierowanej bezpośrednio do nastolatków – bo według mnie, nie wszystkie są gotowe na odbiór tak trudnych treści.

Widzieliście? I jak wrażenia? Zamierzacie obejrzeć kolejny odcinek?

niedziela, 26 stycznia 2014

Film, który warto zobaczyć, aby zrozumieć

Źródło:filmweb.pl

Chciałam nazwać go filmem, który musicie zobaczyć, ale stwierdziłam, że już na wstępie uzasadnię dlaczego. A dlaczego? Aby właśnie zrozumieć. Zrozumieć jak choroba psychiczna wpływa na, nie tylko życie chorego, ale i na jego najbliższych. Z pewnością jest to lepiej ukazane niż w książce Anioły jedzą trzy razy dziennie, o której pisałam tu - klik.

Call me crazy (2013), czy też Pięc filmów o szaleństwie, bo tak przetłumaczono tytuł u nas, składa się z 5 krótkich historii. Każda z nich opowiada o innej osobie, mimo, że są one w mniejszym lub większym stopniu powiązane.

Na początku poznajemy historię Lucy, która cierpi na schizofrenię, co przeszkadza jej w zostaniu prawniczką. Kolejna opowieść przedstawia nam życie codziennie nastoletniej Grace, która musi niejako opiekować się chorą na afektywną dwubiegunową matką, mimo, że to ona jako dorastająca powinna mieć zapewnioną opiekę ze strony rodziców. Allison, kolejna bohaterka filmu, również stara się prowadzić normalny tryb życia, mimo, że jedna z najbliższych jej osób przebywała w szpitalu psychiatrycznym. Sposób w jaki ukazano kolejną postać trochę mnie zawiódł. Jest nią komik Ed, który (i tu właśnie bardzo schematycznie i typowo) cierpi na depresję. Ostatnia historia dotkneła mnie chyba najbardziej. Poznajemy w niej Maggie - pełniącą służbę w armii, weterankę z Afganistanu, która musi zmierzyć się ze stresem pourazowym - i nie jest to stres spowodowany widokiem wojny. 


Zaciekawieni? Oglądniecie?

czwartek, 16 stycznia 2014

Ile zarabiają nauczyciele?

Nie będę się tutaj rozwodzić na temat tego jak ma się kwestia czasowa (słynne 18 godzin) do wypłaty - jest to kwestia tak indywidualna, że nie chciałabym jej poruszać (przynajmniej teraz). Dlaczego indywidualna? Bo można być niedostępnym zaraz po dzwonku, uciekać zaraz po skończonej pracy do domu, a w domu albo siedzieć godzinami w poszukiwaniu fajnych rozwiązań, albo nie robić związanego z pracą już nic.

Jeżeli jesteś już nauczycielem minumum kontraktowym też niczego ciekawego się stad nie dowiesz - bo chyba sam wiesz, ile pieniędzy przybywa na Twoim koncie co miesiąc. A i jeszcze jedno - post będzie o placówkach publicznych, bo to one mają ujednolicony system wynikający z karty nauczyciela.

. 
Źródło:http://weheartit.com/entry/96274008/search?context_type=search&context_user=gokcecann&page=3&query=money

Po pierwsze: nauczyciel otrzymuje wynagrodzenie 1 dnia miesiąca.

Ktoś zatrudniony od września - 01.09 zobaczy już wypłatę na swoim koncie. Miła niespodzianka pierwszego dnia w pracy, prawda? :)

Po drugie: wynagrodzenie nauczyciela jest zależne od jego stopnia awansu zawodowego. 

Nauczyciel zatrudniony po raz pierwszy w szkole otrzymuje status nauczyciela stażysty, później jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem może się on piąć po drabinie własnego rozwoju w górę i otrzymać kolejno tytuł nauczyciela kontraktowego, mianowanego i dyplomowanego. Każdy kolejny szczebelek w górę wiąże się z własnym rozwojem oraz koniecznością zdania egzaminu.

Po trzecie: wynagrodzenie nauczyciela zależne jest od jego wykształcenia. 

Inną stawkę dostaje ktoś, kto ukończony ma tylko licencjat, a inną magister. Zdarza się, że ktoś jest zatrudniany bez przygotowania pedagogicznego, ale jest to bardzo rzadkie i praktykowane w zasadzie tylko tam, gdzie brakuje nauczycieli.

Po czwarte: istnieją różnego rodzaju dodatki do wypłaty np. za bycie wychowawcą klasy czy motywacyjny.

Motywacyjny oczywiście nie przysługuje stażyście od pierwszego dnia - trzeba się wykazać ;) Ja swój pierwszy, gdy byłam stażystką otrzymałam po bodajże 3 miesiącach od zatrudnienia. Obecnie dalej go otrzymuje.

I po piąte: w zależności od tego jaką funkcję pełni nauczyciel - czy jest pedagogiem, wychowawcą świetlicy czy nauczycielem tablicowym ma on inne pensum, czyli wymiar godzinowy swojej pracy.

Słynne 18 godzin to wymiar podstawowy (pełny etat) nauczyciela tablicowego. Wychowawca świetlicy oraz pedagog to 26 godzin, a nauczyciel - bibliotekarz 30.  Oprócz tego, nauczyciel musi wyrobić odpowiedni do swojego zatrudnienia wymiar godzinowy wynikający z artykułu 42 Karty Nauczyciela. Dla tablicowego przy pełnym etacie to 2 godziny tygodniowo - bezpłatnie.

Po wyliczenia dokładnej pensji nauczycielskiej, gdybyście byli ciekawi, odsyłam Was tutaj - klik - do kalkulatora płac nauczycieli. Jest on lekko nieaktualny, ale stawki są porównywalne z obecnymi - różnice to zaledwie kilka złotych.

Gdyby coś Was zainteresowało - śmiało pytajcie.

niedziela, 12 stycznia 2014

Strefy wolne od dzieci

Do napisania wstępu do tego posta zabierałam się kilka razy. Zaczynałam, dochodziłam do wniosku, że to nie to, kasowałam. Oczywiście powtórzyłam to kilka razy. Nie wiedziałam jak zacząć. A chciałam zacząć mądrze - bo temat, który tym razem będzie poruszony dotyczy całego społeczeństwa. Dotyczy też Ciebie - nie zależnie od tego czy jesteś rodzicem, czy nie.


środa, 8 stycznia 2014

Fajni nauczyciele :)

Po rzuceniu okiem na ten demotywator - klik

stworzyłam najbrzydszy rysunek na świecie (talentu u mnie brak). Pokazywanie w sieci jacy to nauczyciele są źli powoduje, moim zdaniem, że dzieciaki czy młodzież z problemami, boi się do nich zwrócić. No bo jaka może być reakcja takiego belfra, jak nie krzyk? Przecież w internetach widziałam/widziałem. Oni nie rozumieją uczniów. Oni nie są na czasie. Tacy są nauczyciele w internecie.

Autor: ja! :) Na rysunku też jestem ja ;)



Nauczyciele to też ludzie, i Ci dobrzy z pasją do zawodu i Ci którzy nie znaleźli innej, wymarzonej pracy. Przede wszystkim są różni. I nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Fajni nauczyciele istnieją :) 

Kochany UCZNIU!
 Istnieją nauczyciele, którzy rozumieją swoich uczniów.
Jeżeli będziesz mieć problem, znajdź najfajniejszego nauczyciela w swojej szkole i porozmawiaj z nim.
Jestem pewna, że chętnie Cię wysłucha.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Dreams...

Zamarzyło mi się miejsce w sieci, w którym będę skupiać blogi pedagogiczne. A dokładniej blogi nauczycieli, wychowawców, niań, czy studentów pedagogiki opisujących swoje praktyki czy wolontariaty.

I stworzyłam. 

Spis jest tymczasowo brzydki jak noc pod względem graficznym (prawda? ;)), ale niech Was to nie przerazi. Z czasem zmienię wygląd na bardziej przyjazny.
Zdaję sobie też sprawę, że początkowo w spisie pewnie figurować będę tylko ja, bo blogów na których jest pisane o dzieciach, ale nie z punktu widzenia rodzica jest bardzo mało. Szukałam. Było ciężko.

Ale może powyższy spis kogoś zainspiruje do stworzenia swojego miejsca w sieci. Kto wie?

Kochane Au Pair - wiem, że Wy także pracujecie z dziećmi, ale Wasze blogi opisują raczej miejsca, które zwiedziliście, relacje z host rodziną. Ja uwielbiam o tym czytać. Ale Was skupia grupa blogów Au Pair. Zastanówcie się dwa razy zanim wyślecie zgłoszenie. Nie mówię, że żadna z Was nie opisuje metod pracy z dzieckiem, ale przemyślcie, co jest u Was na pierwszym miejscu. Ja i tak będę nadal Waszą fanką ;)

A może jest już w sieci spis takich blogów i go przegapiłam? Jeśli tak, dajcie znać!

piątek, 3 stycznia 2014

I jak tam Wasze postanowienie noworoczne?

Jeszcze macie zapał? Czy już zrezygnowaliście i myślicie nad drugą próbą? Jeżeli zrezygnowaliście to pamiętajcie, że każdy dzień jest dobry, żeby coś zacząć. Równie dobrze to może być dziś ... lub jutro :)

Ja mam kilka planów na styczeń:
  • skupić się na pisaniu (nie tylko blogowym);
  • rozejrzeć się w ofercie kursów kwalifikacyjnych/ zajęć poszerzających warsztat technik plastycznych;
  • wrócić do nauki języków;
  • ustalić plan pielęgnacji i zadbać o skórę i włosy;
  • ogarnąć przestrzeń wokół siebie.
Najbardziej zależy mi na znalezieniu ciekawego kursu. Staram się ciągle doskonalić, podejmować jakieś aktywności związane z moją pracą. To nie jest tak, ze nagle się wszystko wie. Zwłaszcza, ze kwestie np. prawne zmieniają się co chwilę. Zawsze można dowiedzieć się o jakieś ciekawej metodzie pracy czy wynikach badań na skalę Polski lub świata. Tym razem chyba skupię się na czymś plastycznym. Ostatnio brakuje mi troszkę pomysłów na pracę z młodszymi. Ze starszymi dzieciakami czy młodzieżą bardzo lubię robić origami modułowe. O takie na przykład:

http://i34.photobucket.com/albums/d147/Gimeniux/3D%20Origami/TiggerHQ.jpg 
Źródło:http://i34.photobucket.com/albums/d147/Gimeniux/3D%20Origami/TiggerHQ.jpg

To wcale nie jest takie trudne jak się wydaje. A przynajmniej mi się takie wydawało na początku. Fakt, musimy pocwiczyć elementy bazowe, ale gdy dojdziemy do wprawy, to jest takie jak klocki lego :)

Zainteresowani osobnym postem o origami 3d? :)

środa, 1 stycznia 2014

Sylwestrowe SPA, czyli Pedagog też kobieta ;)

Lubie domowe wieczory/popołudnia, czy nawet całe dni SPA. Takie domowe rzecz jasna. Jak dopieszczałam się wczoraj?

Najpierw kąpiel - kokosowa, z wrzuconymi tabletkami z YR.Uwielbiam zapach kokosa, a szczególnie chyba naturalnego olejku kokosowego. Szkoda tylko, że trzymany w lodówce zamarza. Cóż, nie można mieć tylko zalet, prawda? Kąpieli towarzyszyły znane wszystkim woski YC. Tym razem padło na Salted Caramel - mogę go już chyba nazwać moim ulubieńcem. Do tego (niekoniecznie w tej kolejności) olej na włosy, peeling Sweet Secret Orzechowe Muffinki (boski zapach!), maseczka, lakier na paznokcie. I tak przygotowanym można było witać nowy rok :)

♥ 
Źródło:http://weheartit.com/entry/93684447/search?context_type=search&context_user=Gresa_&page=6&query=hair

Muszę rozplanować sobie jakoś pielęgnację, szczególnie włosów i trzymać się tego. Zależy mi najbardziej na szybkim wzroście. Jakiś czas temu miałam problemy ze strunami głosowymi i gardłem (a głos to jedyne co potrzebne jest nauczycielom/pedagogom w pracy) i skróciłam je żeby szybciej schły. Zdrowie wiadomo najważniejsze, ale tęsknię za długimi włosami. Polecacie coś w tej kwestii? :)

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie?

Blogowe podsumowanie no cóż...z pewnością nie roczne. Tylko 2 miesięczne. I tak sporo czasu :)

Okazuje się, że blogowanie to całkiem ciekawe hobby :) Mam nadzieje, że w 2014 będzie dla mnie dalej odskocznią od rzeczywistości :) Jeżeli macie jakieś propozycję, co mogłoby się tu jeszcze pojawić, albo o jakich tematach chcielibyście poczytać, dajcie znać w komentarzach :)

2O14<3
Źródło:http://weheartit.com/entry/93685683

Życzę Wam udanej dzisiejszej imprezy, lub miłej, domowej atmosfery. Bez względu na to, gdzie będziecie spędzać dzisiejszy wieczór życzę Wam także dobrego widoku na fajerwerki :)


poniedziałek, 30 grudnia 2013

Jak to jest...?*

Jak to jest, kiedy wypadasz z obiegu na parę dni? Ale tak naprawdę wypadasz. Z powodu zdrowia swojego bądź nie, ale nie można Cie złapać nigdzie. Ani na fb, ani przez maila, ani telefonicznie. Nawet na smsy nie jesteś w stanie odpisać. Więc jak to jest?

Po pierwsze - zaczynasz dostawać jeszcze więcej smsów z pytaniem czy wszystko w porządku, bo się nie odzywasz. To miłe. Nawet bardzo - fakt. Ale dopiero po czasie. Najpierw  dopadają Cie wyrzuty sumienia, że nie odpisujesz nawet tych paru słów mimo, że powinnaś.

Po drugie masz masę zaległości (na szczęście, przynajmniej nie w pracy!). Zaległości we wszystkim. Pewnego ranka budzisz się i nie masz co na siebie włożyć. Do tego stopnia, że do wyboru masz koszulkę ze starej dorywczej pracy, firmową rzecz jasna, z wielkim logo firmy, albo od piżamy. A nie, przepraszam - piżamowa jest brudna, przecież trzeba było w czymś spać.  Jedzenie w lodówce? Zapomnij.  Aż nadchodzi ten piękny dzień, kiedy trzeba się zebrać w sobie i nadgonić te zaległości. Muszę to jakoś sprytnie teraz rozplanować... Trzymajcie kciuki!
2014 
Źródło:http://weheartit.com/entry/93540430/explore?context_user=selimovix&page=5

A Wy? Jak radzicie sobie z powrotem do rzeczywistości po krótkiej (lub nie) przerwie?



 Ponownie zachęcam do dodania do obserowowanych/polubienia na fb :) Chce wiedzieć ilu Was tu jest! :)


*Tytuł inspirowany serialem z Comedy Central ;)

czwartek, 26 grudnia 2013

Jestem fanem...

...bajek, animacji, wszystkiego co kolorowe i bajeczne w każdej formie. Duże dziecko - to ja! :)
Disneyowskich klasyków przypominać nikomu nie trzeba, każdy zna i większość lubi. A co poza klasyką jest warte uwagi?

Może Jak wytresować smoka?

http://static1.tapetyczne.pl/big/913-jak-wytresowac-smoka-czkawka.jpg
Źródło:http://static1.tapetyczne.pl/big/913-jak-wytresowac-smoka-czkawka.jpg

oraz Hotel Transylwania

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhapLawqllsowywYYOXu09qpHqtTmCLkD30NgknwriJGwn6ohb0E3AutwarjmXf4x1y9GeEyYb2fFzUfcAwM4e16b3s1MRXqc4HUTw3pDx2L1sHhK7-kwjKywXndAoU9UDv3Vau86ELBUE/s1600/hotel_transylvania-06.jpg 
Źródło:https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhapLawqllsowywYYOXu09qpHqtTmCLkD30NgknwriJGwn6ohb0E3AutwarjmXf4x1y9GeEyYb2fFzUfcAwM4e16b3s1MRXqc4HUTw3pDx2L1sHhK7-kwjKywXndAoU9UDv3Vau86ELBUE/s1600/hotel_transylvania-06.jpg

Mnie osobiście urzekł i jeden i drugi. Polecam dla małych i dla dużych.

Znacie? Lubicie ?:)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Porządki, porządki...

...ale nie te świąteczne. Do tych się nie przykładam :P Porządek jako taki jest, lepiej być nie musi ;)

Wzięłam się natomiast za uporządkowanie materiałów dla dzieciaków, których mam ogromne ilości. Szczególnie polecam przeglądanie materiałów studentów pedagogiki na chomiku. Można znaleźć tam ciekawe perełki. Krótka chwila, i można stworzyć całe karty pracy gotowe do wydruku.

http://www.tanio.co/static/images/sd/2013/08/eOffice-Media.jpg 
Źródło:http://www.tanio.co/static/images/sd/2013/08/eOffice-Media.jpg

Pogrupowałam wszystkie kolorowanki, łamigłówki, rebusy, labirynty, łączenie kropek, puzzle i inne według właśnie rodzajów i grup wiekowych.

 Poza tym, mam też wielki segregator, w którym mam wydrukowane najciekawsze z nich. W każdej koszulce mam po jednym wzorze oznaczonym kolorową kropką, która przypomina mi, że ta konkretna karta pracy nie jest do rozdania,  oraz kilka kopii, do zabrania na szybko.

A jak Wy przechowujecie materiały i pomysły na zabawę? Zbieracie je, czy szukacie na bieżąco?


piątek, 20 grudnia 2013

Dałam się wciągnąc w prace nad sobą...

Mimo, że wole żyć w systemie roku szkolnego tj. od września do września, niż kalendarzowego, w tym roku dałam się ogarnąć panującej w okresie grudniowo-styczniowym motywacji do różnych rzeczy zwanej powerem postanowieniowym. Ja postanowień jako takich nie mam  - wolę mieć liste marzeń na dany rok. A w grudniu ponownie na nią spojrzeć i z sentymentem zobaczyć czy udało mi się, któreś z nich zrealizować.

Rok 2014 ma być jednak dla mnie przełomowy. Wciąż rozważam podjęcie kolejnych studiów (podyplomowych). Liczę na pojawienie się nowego członka rodziny (kudłatego;) ). Przełom na nastąpić też w kilku sprawach prywatnych. Może dojdzie do tego też nowy wolontariat?

Niezależnie od tego jak to wszystko się potoczy, wiem, że to będzie dobry rok.

Dziś dzień pierwszy przygotowań do roku 2014 - wielkie odgruzowywanie domu i pozbywanie się rzeczy niepotrzebnych. W uporządkowanym domu zawsze lepiej się myśli o ważnych sprawach.

http://us.123rf.com/400wm/400/400/boohoo/boohoo0904/boohoo090400008/4713773-cloud-burst-explosion-with-cleaning-equipment-for-business-or-household.jpg 
Źródło:http://us.123rf.com/400wm/400/400/boohoo/boohoo0904/boohoo090400008/4713773-cloud-burst-explosion-with-cleaning-equipment-for-business-or-household.jpg

A jak tam Wasze przygotowania na 2014 rok ? :)

Zachęcam do dodania do obserwowanych/polubienia na fb - chciałabym wiedzieć ile Was tu bywa ;)

czwartek, 19 grudnia 2013

Ciasteczkowy potwór ;)

Do wszystkich, którzy kiedykolwiek piekli ciasteczka ze swoimi dziećmi:
pieczecie sami/kupujecie, a z dzieckiem tylko ozdabiacie?
A może to wyrób ciasta sprawia Wam i maluchom najwięcej radości?
Czy opcja numer 3, jak u mnie, tworzycie piękne, ale niejadalne ciasteczka z plasteliny/modeliny/masy solnej?;)

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/63574_ciastka_kolorowe_serduszka.jpg 
Źródło:http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/63574_ciastka_kolorowe_serduszka.jpg

Niestety,  osobiście nie jestem mistrzem wypieków nad czym bardzo ubolewam :(

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Ksiażkowy poniedziałek plus Piotrusiowy bonus :)

Dzisiaj pokaże Wam jaka książka mnie zainteresowała, ale której nie miałam okazji jeszcze dorwać ;)


Klub FC Barcelona stworzył kreskówkowe postaci piłkarzy oraz trenerów i nadał im życie w serii krótkich filmików, które przyjęły się pod nazwą Barca Toons. Pomysł okazał się być nad wyraz trafiony - fani klubu od razu pokochali te animacje, a sam klub chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich najmłodszych kibiców, postanowił wydać rysunkową książkę z postaciami uwielbianej serii Barca Toons.
Źródło opisu i zdjęcia: matras.pl

Książka ta wydaje mi się (przynajmniej w założeniu) świetna dla chłopców, którzy niechętnie czytają. Bo jak wiadomo, żeby kogoś zainteresować literaturą, trzeba dać mu coś odpowiedniego. A cóż zachęci bardziej niż ulubieni piłkarze? Przy najbliższej okazji, muszę ją mieć ;)

Wczoraj natomiast miałam okazję być na głośno rozreklamowanym spektaklu Peter Pan on Ice. I powiem krótko - był wspaniały.
http://files.karnet.krakow.pl/news/o/1_72801_peter-pan-on-ice_25045.jpg 
Źródło:http://files.karnet.krakow.pl/news/o/1_72801_peter-pan-on-ice_25045.jpg

Będę szczera. Dzieciaki obecne na sali nie były zachwycone. A już z pewnością nie, aż tak bardzo jak rodzice i wszyscy inni dorośli. Bohaterowie (a raczej ich stroje) odbiegały od tych Disneyowskich, przez co dzieci były troszkę zdezorientowane. Najbardziej urzekł mnie chłopczyk, który w momencie wjechania na scenę Kapitana Haka krzyknął Święty Mikołaj ;) No tak - jakby nie patrzeć mamy okres świąteczny.
http://www.veronique.com.pl/wp-content/uploads/2013/09/peter-pan-1.jpg 
Źródło:http://www.veronique.com.pl/wp-content/uploads/2013/09/peter-pan-1.jpg

Wszystko zrobione było na bogato: jak coś miało wybuchać to wybuchało, jak latać to latało. Wspaniałe pokazy jazdy (co jak domyślacie się jest oczywiste) uzupełniały pokazy żonglerki, akrobacji na linie (wciąż na łyżwach!), muzyka oraz elementy humorystyczne, tu już głównie dla dzieci (tik-tak, tik-tak...). Wiedzieliście, że można chodzić na rękach po lodzie? Ja już wiem ;)
http://www.eventim.pl/obj/media/PL-eventim/galery/kuenstler/p/peter-pan-3.jpg 
Źródło:http://www.eventim.pl/obj/media/PL-eventim/galery/kuenstler/p/peter-pan-3.jpg

Elementy edukacyjne również znalazły się w przedstawieniu. Całość była przedstawiona z punktu widzenia autora Piotrusia Pana, przez co myślę, że dzieci zapamiętały jego nazwisko.

W przyszłym roku wybieram się ponownie na ...on Ice. W tym roku można było wybrać pomiędzy Piotrusiem Panem, a Piękną i Bestią. Już nie mogę doczekać się przyszłorocznych spektakli.

Był może również ktoś z Was?

niedziela, 15 grudnia 2013

Jakie?

Jakie jest Twoje marzenie na dziś, do zachodu słońca?


Podpatrzone na murze w Wielkim Mieście;)

Dreams 
Źródło:http://weheartit.com/entry/90885356 

 Wybrałam się dziś do Wielkiego Miasta. Ktoś zgadnie, gdzie i po co?  Mała podpowiedź poniżej ;)
           http://www.moviefancentral.com/images/pictures/review69810/pp.jpg?1329710654 
Źródło:http://www.moviefancentral.com/images/pictures/review69810/pp.jpg?1329710654

sobota, 14 grudnia 2013

Do Ciebie mówię!


Często na blogach au pair widzę, że ktoś szukał rodziny i zgłosiła się. Jest. Idealna. Mili. Uprzejmi. Nawet dobrze płacą. Pokój piękny. Miasto cudne. Godziny pracy wymarzone.

http://data1.whicdn.com/images/90905790/large.jpg
Źródło:http://weheartit.com/entry/90905790/search?context_type=search&context_user=nicolegibsonxo&query=kids

I jest to jedno ALE. Tym ale jest niepełnosprawność dziecka. Jeśli to jest autyzm to jeszcze ktoś to rozważa (btw może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego autyzm uważany jest za fajny? Obstawiam, że to przez dziwaczne kreowanie osób autystycznych w filmach i tym podobnych oderwanych od życia. Autyzm jest teraz modny, czego nie rozumiem… jak dziecko z autyzmem to biorę, jak coś innego mniej mistycznego to podziękuje?). Jeżeli inna niepełnosprawność od razu odrzuca się propozycję, rzadko decydując się na rozmowę z rodziną. 

Bo jak to tak. Dziecko niepełnosprawne mają, a płacić chcą tyle samo, co za zdrowe. Skandal!

Hej! Posiadanie dziecka chorego nie oznacza wygranej w loterii i posiadania milionów na koncie. Rodzice dziecka płacą tyle ile mogą, bo zależy im na opiece nad maluchem, tak samo jak rodzicom dziecka zdrowego. Skoro masz takie dobre serce i chcesz być wolontariuszem po pracy to połącz jedno z drugim. Pomóż rodzicom i zgódź się na stawkę, jaka proponują, będziesz mieć 2w1.

Większość rodziców dzieci niepełnosprawnych to też nie idioci. Wiedzą, ze opieka nad ich dzieckiem wymaga pewnych umiejętności, ale spokojnie nauczą Cię tego. Gdyby wiedzieli, że nie jesteś w stanie nauczyć się pewnych rzeczy, szukaliby nie zwykłej niani, a pielęgniarki.

Dlaczego boisz się opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem?
Zaufajcie rodzicom, chociaż spróbujcie popracować z chorymi dziećmi – daj szanse rodzicom na znalezienie takiej fajnej opiekunki, jaką jesteś Ty :)

Tekst nie składny gramatycznie do granic możliwości – pisany pod wpływem emocji.


piątek, 13 grudnia 2013

Ludzie to idioci

 by Larry Winget.

http://i.datapremiery.pl/4/000/06/668/larry-winget-ludzie-to-idioci-cover-okladka.jpg
Źródło:http://i.datapremiery.pl/4/000/06/668/larry-winget-ludzie-to-idioci-cover-okladka.jpg

Sięgnęłam z ciekawości (jak po większość książek ostatnio). Gdzieś przeczytałam recenzję, że ta książka daje kopa do działania i tym razem mocnego. Owszem - mocy kop był zdecydowanie odczuwalny.

Na mnie tego typu poradniki nie działąja (a szkoda, chciałabym). Ale ten z pewnością doda komuś powera.

Autor na samym wstępie zaznacza, ze są różne typy ludzi i różnego rodzaju motywacji potrzebujemy : jedni głaskania po głowie, inni mocniejszego traktowania. Pan Autor preferuje zdecydowanie drugą opcję.

Przez cały czas czytania miałam wrażenie, że Larry - postawny gość, w skórze i cowboyskim kapeluszu (jezu, on miał kapelusz, czy to już moja wyobraźnia?) stoi przede mną i wykrzykuje słowa, które czytam. To nie było zwykłe czytanie. On stał obok mnie i krzyczał, żebym wzięła się w garść. Typowy amerykański krzykacz, jednocześnie jak na faceta, którego bałabym się w ciemnej uliczce, motywuje jak nikt. Gdyby tego typu poradniki na mnie działały - ten typ z pewnością przekonałby mnie do ruszenia tyłka z kanapy. 

Jeżeli ktoś potrzebuje kopa do działania - polecam! Sprawdźcie sami na sobie, czy wolicie głaskanie, czy krzyki.

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...