Zgodnie z zapowiedzią krótka charakterystyka studiów pedagogicznych. Wszystko oczywiście opisane subiektywnie. Na pierwszy ogień idzie najpopularniejszy, według mnie, kierunek jakim jest edukacja wczesnoszkolna.
Czy warto studiować akurat taka specjalność? Według mnie tak - jeśli ma się ku temu odpowiednie predyspozycje. Przede wszystkim powinno się mieć anielską cierpliwość i nie nużyć się powtarzaniem czynności - bo mimo, że pracując z dziećmi każdy dzień jest inny, to jednak będąc wychowawcą klas I-III zakładamy, że przez wiele lat będziemy powtarzać ten sam schemat. Jeżeli więc, wiesz, że nie stracisz cierpliwości po 5 latach pracy i sfrustrowany nie zaczniesz krzyczeć na dzieci, dlaczego jeszcze nie potrafią napisać poprawnie literki S - możesz brać ten kierunek pod uwagę. Jeśli nie lubisz rutyny - odpuść sobie. Bo o ile będąc nauczycielem języka polskiego możesz dać się ponieść i zadawać, co jakiś czas, nietypowe tematy wypracować czy rozprawek, tak będąc wychowawcą klasy I, II czy III Twoim obowiązkiem jest nauka podstaw - urozmaicona, ale bez udziwniania.
Co można robić po pedagogice wczesnoszkolnej? Po pierwsze sama edukacja wczesnoszkolna (zwana także nauczaniem zintegrowanym czy elementarnym) bez połączenia z wychowaniem przedszkolnym uprawnia wyłącznie do pracy jako wychowawca w klasach I-III - bez przedszkoli i zerówek. Oczywiście absolwent staje się także pedagogiem, w ogólnym znaczeniu tego słowa, ale przygotowany jest głównie do pracy w szkole - w placówkach pozaszkolnych niekoniecznie, bez względu na to, co ma napisane w suplemencie. W trakcie studiów zdobywa się wiedzę teoretyczną z zakresu pedagogiki ogólnej oraz odbywa się wiele zajęć praktycznych np. opierających się na wprowadzaniu litery, edukacji matematycznej czy nauce czytania. Poznaje się także wiele technik plastycznych pobudzających kreatywność dzieci.
Źródło:http://edudemic.com/wp-content/uploads/2012/04/simpsons-classroom.png
Kto powinien w pierwszej kolejności brać pod uwagę ten kierunek? Osoby uzdolnione plastycznie i muzycznie. Nie tylko z tego względu, iż na niektórych uczelniach odbywa się test predyspozycji plastycznych oraz muzycznych + sprawdzian dykcji, ale dlatego, że będzie się używało swoich zdolności w codziennej pracy. Poza tym, bardzo często w klasach I-III to wychowawca prowadzi zajęcia z zakresu wychowania fizycznego. To także powinno się wziąć pod uwagę przy rekrutacji na ten kierunek.
Co jeśli bardzo chcę studiować pedagogikę wczesnoszkolną, a nie mam zdolności np. muzycznych?
Szczerze - możesz próbować. Pamiętaj jednak, że jeżeli nawet ukończysz studia i dostaniesz wymarzoną pracę - rzeczywistość zweryfikuje, czy się nadajesz. Nie musisz mieć wspaniałego głosu to fakt, ale umiejętność odtwarzania rytmu czy melodii już powinieneś posiadać. To Ty jako wychowawca będziesz ćwiczył z dziećmi na przykład Hymn Polski w klasie, który później będą śpiewać na auli, np. w czasie ślubowania. Podołasz?
Przypomnij sobie swoją wychowawczynię (bo dominują jednak kobiety) z najmłodszych klas. Jakie miała cechy? :)