czwartek, 13 lutego 2014

Linkownia VIII

Kolejna porcja linków:
  • Gdyby ktoś był zainteresowany nauczaniem domowym niech zajrzy tu - klik
  • Świetnie zrobiony test stylów uczenia się - klik
  • Fajny pomysł na papierowe serduszko do zrobienia np. z dzieckiem na walentynki :) - klik 
  • A tak w Szwajcarii przedszkolaki mają prowadzoną edukację seksualną. Pluszowe penisy dla przedszkolaków. Podoba Wam się taka wizualna forma nauczania? - klik

Keyboard 
Źródło:http://weheartit.com/entry/101075516/search?context_type=search&context_user=daisy222&page=2&query=komputer

A Wy co ciekawego dotyczącego dzieciaków znaleźliście w sieci w tym tygodniu ? :)

wtorek, 11 lutego 2014

Na górze róże, na dole fiołki...

Dzieciaki bardzo często dają z okazji walentynek własnoręcznie zrobione kartki z wymyślonymi przez siebie wierszykami. Nauczyciele też czasem je od nich dostają w dowód sympatii ;) Organizowane są różnego rodzaje konkursy na gazetkę o św. Walentym, wierszyk walentynkowy czy najładniejszą walentynkę. Co nauczyciel to inny pomysł na konkurs :) Walentynki są wszędzie. Osobiście, odkąd zaczęłam pracować z dziećmi , uważam walentynki za bardzo miły zwyczaj, dzięki któremu dzieci mają okazje powiedzieć komuś lubię cię. Świętem bym tego nie nazwała, ale trzeba przyznać, że patrząc na dzieci człowiek się gdzieś w głębi siebie cieszy :)

Jeśli nie macie komu wysłać walentynki, lub zwyczajnie lubicie je wysyłać może napiszecie parę słów do któregoś z podopiecznych Marzycielskiej Poczty? :)

Valentine's Remix
Źródło: http://weheartit.com/entry/100955283/search?context_type=search&context_user=Henal_Nagda&page=2&query=heart

Walentynki już tuż tuż. Pamiętacie jakiego rodzaju kartki dostawaliście w szkole podstawowej czy przedszkolu? Czy może ta tradycja nie była jeszcze tak powszechna jak obecnie? 
Pamiętacie jakieś wierszyki walentynkowe z dzieciństwa? :)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Niezbędnik obserwatorów gwiazd i Magic Molly

Dziś krótka recenzja czegoś najpierw dla tych dużych, a później dla mniejszych ;)


Dla dużych:
 
Niezbędnik obserwatorów gwiazd autorstwa Matthew Quick'a (autora Poradnika Pozytywnego Myślenia) jest czytadłem całkiem... miłym.

http://www.znak.com.pl/files/covers/card/b3/niezbednik_ok_500px.jpg
Źródło:znak.com.pl

 Czyta się szybko, strony lecą, a historia bohaterów pochłania. I wcale nie jest banalna, a tego obawiałam się najbardziej, bo sam język, którym posługuje się Quick jest jednak prosty. Finley marzy by wraz ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa, a zarazem dziewczyną, Erin wyrwać się z Bellmont - ich miasta rodzinnego, które zastraszone jest przez irlandzką mafię. Pewnego dnia Finley zostaje poproszony przez swojego trenera koszykówki o przysługę. Ma nią być złapanie kontaktu, wprowadzenie w nowe środowisko, a być może nawet nawiązanie przyjaźni z Numerem 21 - chłopakiem po przejściach. Słowo gwiazda w przypadku Numeru 21 może być kojarzone dwojako, ale wyjaśnienie dlaczego poznacie po sięgnięciu do Niezbędnika. Zdecydowanie ciekawym akcentem książki jest nagły zwrot wydarzeń i skierowanie uwagi czytelnika na wątek inny niż podstawowy. To zdecydowanie jeden z większych plusów tej książki. Nie jest to może literatura wysokich lotów, ale historia opowiedziana jest ciekawie i z pewnością może umilić wieczór :)

Dla małych:

Magic Molly. Kotek Czarownicy, autorstwa Holly Webb to pierwsza książeczka z serii zatytułowanej po prostu Magic Molly. Cykl zdecydowanie skierowany jest do dziewczynek.

http://www.znak.com.pl/files/covers/card/b3/Webb_MM1_Kotekczarownicy_500pcx.jpg
Źródło:znak.com.pl

 Ze względu na dość dużą czcionkę i małą ilość obrazków polecałabym ją do doskonalenia samodzielnego czytania dla uczennic klas II i III. Sama historia jest dość ciekawa i przenosi dzieci w świat magii, a jak wiadomo posiadanie magicznych zdolności to coś, o czym marzy każde dziecko. Gdy dorzucimy do tego jeszcze puchate zwierzątka - mamy hit wydawniczy. I tak jest w tym przypadku. Molly potrafi rozmawiać ze zwierzętami, więc jest jedyną osobą, do której zwierzęta w potrzebie, znajdujące się w gabinecie weterynaryjnym taty Molly, mogą zwrócić się o pomoc. Molly jak na dziewczynkę wrażliwą i zdecydowanie nieobojętną na los zwierząt pomaga im i na tym opiera się cała ta przyjemna seria. Bohaterem każdej z książeczek jest inne zwierzątko. Jeżeli dodamy do tego niską cenę (od ok. 12-15 zł) - możemy być pewni, że nie zmarnowaliśmy wydanej kwoty. Jedyne co mnie lekko przeraziło to opis magicznych wąsów kota - oczami wyobraźni widzę niestety dziewczynki, które po tej lekturze gonią swoje koty z nożyczkami. Na szczęście można temu zaradzić rozmową :)


Przypominam, że jeżeli planujecie zakupy książkowe możecie skorzystać z rabatu - klik :)

I jeszcze jedno. Nie zapowiadałam co prawda żadnego konkursu na blogu, jednak od jakiegoś czas śledziłam kto dodaje komentarze i czy są one konstruktywne, wnoszą coś do dyskusji, albo przedstawiają nowy punkt widzenia. Najwięcej takich komentarzy do tej pory dodaje Kasia ze Świata Niani i chciałabym ja nagrodzić historią o Magic Molly :) Przypuszczam, że to czytasz, więc podeślij mi proszę adres do wysyłki :)

A w temacie głównym, czytaliście Poradnik Pozytywnego Myślenia czy tylko oglądaliście film? Ja szczerze przyznaję,że film był pierwszy.


sobota, 8 lutego 2014

Nauczyciel kazał pobić ucznia

Jakiś czas temu głośno było o pewnym raperze, który niefortunnie (mniej lub bardziej) krzyknął ze sceny Wiecie co z nim zrobić, w rezultacie czego jeden z uczestników koncertu został dotkliwie pobity. Kojarzycie, prawda? Ewidentne nadużycie faktu, że jest się dla kogoś autorytetem. 

Potraficie wyobrazić sobie analogiczną sytuację w szkole? Kiedy to nauczyciel zachęca swoich podopiecznych do pobicia jednego z uczniów?

Ja nie potrafiłam, póki nie natrafiłam na ten artykuł. 

Chłopiec pobity przez kolegów 
Źródło:http://wiadomosci.onet.pl/chiny-nauczyciel-kazal-pobic-ucznia-bo-nie-odrobil-pracy-domowej/vrbnx

Nauczyciel w Chinach kazał pobić ucznia w ramach kary. Świat się kończy. Już nawet nie wymierzył kary sam, a wyręczył się innymi dziećmi.
Zdaje sobie sprawę, że na świecie dzieją się różne tragedie. Mam świadomość, że kary fizyczne są wymierzane dzieciom zbyt często niż powinny. Ale nakłanianie innych dzieci do przemocy wobec siebie wzajemnie mnie przeraża. Nie umiem sobie wyobrazić motywu nauczyciela. On sam tłumaczył, że takie działania mają pozytywny efekt w wynikach w nauce...


Ta sytuacja miała miejsce już jakiś czas temu. Słyszeliście o niej? Co sądzicie o nadużywaniu faktu bycia dla kogoś autorytetem?

piątek, 7 lutego 2014

Kraina lodu – świetna produkcja Disneya, którą powinniście zobaczyć

Tak, tak powinniście ją zobaczyć. Dobrze przeczytaliście – Wy. Nie wasze dzieci (one oczywiście też, ale o tym za chwilę), ale Wy. Dlaczego? Bo przepięknie ukazana jest tutaj troska rodziców o córkę. Niestety rodzice Ci, mimo, że chcieli dobrze, poddali córkę tak wielkim obciążeniom psychicznym, że przez lata nie mogła pozbyć się traumy. Rodzice nie mieli potem szansy, aby naprawić swój błąd, a nie pomyśleli o tym wcześniej. Zwłaszcza, że Elsa, nawet jako dziecko starała się kontrolować swoją moc. Ta moc jednak ją przerastała.

Źródło: http://4.s.dziennik.pl/pliki/5671000/5671335-kraina-lodu-643-385.jpg

A dlaczego dzieciaki powinny zobaczyć ten film? Jak sięgam pamięcią, dawno nie widziałam bajki, w którym miłość do siostry/brata została wyeksponowana na pierwszym miejscu. I to w tak piękny sposób. Bo jak wiecie większość bohaterów Disneya czy innych  bajek– to głównie samotnicy. Ich jedynymi towarzyszami stają się obiekty ich westchnień. A rodzeństwo? Albo ich nie ma, albo gdy już są (np. Mała Syrenka) to bohaterowie czy bohaterki starają się za wszelką ceną pokazać, że są od nich różni. Zero prób nawiązania głębszej relacji. A w Krainie Lodu to nie miłość bohaterów zostaje wyeksponowana, tylko rodzeństwo. Aż chce się powiedzieć „nareszcie” :)

Kraina lodu jest jedną z przyjemniejszych bajek, jakie ostatnio widziałam. Złożoność postaci jest jednocześnie ogromna, a zarazem przedstawiona tak, aby najmłodsi nie mieli problemu zidentyfikować i nazwać uczucia Anny i Elsy.  Przedstawione jest dzieciństwo dziewczyn, w którym obydwie cierpią z powodu samotności. Piosenka z filmu „ulepimy dziś bałwana” może nie jest piękna pod względem muzycznym, ale niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny zrozumiały dla dzieciaków i wzruszający dorosłych.

Widzieliście już czy dopiero będziecie nadrabiać zaległości? :)

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...